Kliknij tutaj --> 🥃 cały świat się do nas śmieje

„Cały świat się do nas śmieje” (24-28 lipca) Poniedziałek 24.07.2023 Malowanie kredą na świeżym powietrzu Zabawy z wykorzystaniem chusty animacyjnej Wtorek 25.07.2023 Dzieci ubierają się w kolor żółty Warsztaty „Wesoła mina po cytrynie” Środa 26.07.2023 Dzieci ubierają się w kolor niebieski Lecz w nas samych musimy odnawiać go codziennie, inaczej nic z nas nie będzie.”. „Bóg daje i nie przypomina nam o tym ciągle; świat daje i nieustannie nam to wypomina.”. „Świat to społeczeństwo rodzaju ludzkiego.”. „Świat należy do entuzjastów, którzy zachowują spokój.”. „Człowiek rozsądny dostosowuje się do Bo z Tobą czuję się jak w niebie. Przez cały ten czas, przez cały ten czas. Nie pójdę nigdzie dziś bez Ciebie. Choćby mnie wołał cały świat. Bo z Tobą czuję się jak w niebie. Przez cały ten czas, przez cały ten piękny czas. I czy to jest noc czy świt, różnicy nie robi mi. Wystarczy, że uśmiechniesz się. Autor: ANDRZEJ BANAS/Polska Press/East News Z krakowskiego muzeum śmieje się cały świat. "Para książęca jak z warsztatu Frankensteina" "Para książęca jak z warsztatu Frankensteina" Z Każdy z nas dorosłych chciałby, choć na chwilę znów stać się dzieckiem! Mielibyśmy okazję przypomnieć sobie jak to było, kiedy byliśmy maluchami. Okazją do takich wspomnień jest Dzień Dziecka, który obchodzony w Polsce jest 1 czerwca. Jednak tegoroczne święto było trochę inne może nawet smutniejsze z powodu wojny na Ukrainie. Rencontre Femme Algerie Avec Numero Telephone. Opublikowano: | Kategorie: AudycjeLiczba wyświetleń: 977Andrzej Duda wzywa inne państwa, jak jakiś żebrak, aby inne państwa dozbroiły Polskę, bo polskie władze oddały nasze uzbrojenie Ukrainie narażając nasz kraj na hipotetyczne niebezpieczeństwo. Uzupełnienie braków może trwać latami. Po takich słowach, kompromitujących państwo, każdy prezydent podałby się do dymisji. Komentarz pół-żartem pół-serio Suwerennego. TAGI: Suwerenny PLPoznaj plan rządu!OD ADMINISTRATORA PORTALUHej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym. Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat!– Janusz KorczakPatrząc na roześmiane zdjęcia maluszków z Domu Aniołów Stróżów trudno się z tym nie dzieci – młodsze, starsze i te całkiem duże 😉 – życzymy Wam dużo odwagi, siły i beztroskiej radości. Wiemy, że macie w sobie wielką moc i zrobimy wszystko, żeby pomóc Wam ją odkryć!A Dzień Dziecka w Domu Aniołów Stróżów wyglądał Przypominamy, że Dzień Dziecka świętujemy także w niedzielę na wieeelkim pikniku w Parku Kościuszki w Katowicach. Zapisy na biegi w ramach tego wydarzenia tylko do jutra! NOWE Polska Policja na Twitterze Najnowsze wiadomości z kraju na profilu Polskiej Policji pojawił się tweet: "Przygotowujemy się do wylotu z pomocą w gaszeniu pożaru parku narodowego w Czechach🇨🇿 Policyjni... 26 lipca 2022, 14:30 NOWE Wojciech Szczęsny: Di Maria i Pogba wybrali Juventus nie ze względu na czwarte miejsce, oni chcą trofeów! Bramkarz reprezentacji Polski i Juventusu Turyn, Wojciech Szczęsny podzielił się swoimi oczekiwaniami na nadchodzący sezon. 26 lipca 2022, 14:28 NOWE Outfit na każdy dzień - inspiracje. Jaka stylizacja najbardziej Ci się podoba? Zastanawiasz się nad zmianą stylu? Szukasz nowych pomysłów na swoje stylizacje? Skorzystaj z inspiracji, a może odmienisz swoje outfity. Zobacz, które z nich... 26 lipca 2022, 14:27 NOWE Sprawdź horoskop miłosny dla Skorpionów na sierpień 2022. Jakie niespodzianki przygotowały gwiazdy? Co przygotowały dla Ciebie gwiazdy? Sprawdź horoskop miłosny na sierpień 2022 dla Skorpionów. Są to informacje pradawne, które wcześniej nie były dostępne dla... 26 lipca 2022, 14:23 NOWE Sprawdź horoskop miłosny dla Panien na sierpień 2022. Jakie niespodzianki przygotowały gwiazdy? Co przygotowały dla Ciebie gwiazdy? Sprawdź horoskop miłosny na sierpień 2022 dla Panien. Są to informacje pradawne, które wcześniej nie były dostępne dla... 26 lipca 2022, 14:23 Najważniejsze informacje UOKiK ( Co musisz wiedzieć? UOKiK prowadzi swój profil na Twitterze, gdzie publikują najświeższe i najważniejsze informacje. Chcesz być na bieżąco? Śledź nasz artykuł, w którym znajdziesz... 26 lipca 2022, 14:15 Rok 2012 jest Rokiem Janusza Korczaka. Z jego biografką Joanną Olczak-Ronikier* rozmawia Monika Skarżyńska. Pani książka Korczak. Próba biografii ukazała się jeszcze przed ogłoszeniem roku 2012 Rokiem Janusza Korczaka. Co Panią zainspirowało, kto zachęcił do twórczego działania? Pomysł zrodził się z inicjatywy pani Beaty Stasińskiej z wydawnictwa WAB, która zamówiła u mnie tę książkę. Dość lekkomyślnie i pochopnie przyjęłam tę propozycję, a potem się przeraziłam. Uświadomiłam sobie, jak wielki był to ogrom pracy, która trwała blisko dziesięć lat. Nie oznacza to jednak, że dziesięć lat siedziałam przy biurku. W międzyczasie wycofywałam się i próbowałam od nowa. Nie było to łatwe zadanie. Kiedy już zagłębiłam się w szczegóły, to zobaczyłam, że wiele faktów z życia Korczaka jest nieznanych. Podjęłam wyzwanie, aby przekazać je czytelnikom. Korczak jako naukowiec, publicysta i pisarz miał wiele talentów. Jak można było połączyć tak wiele pasji w tak trudnym okresie, na granicy między realizmem a idealizmem? Korczak był bardzo pracowity, a przy tym niezwykle zdolny. Przecież skończył medycynę, praktykował jako lekarz, a potem zajął się pedagogiką. Prowadził Dom Sierot dla dzieci żydowskich, współpracował z polskim domem dziecka, a przy tym nieustannie pisał książki dla dzieci, poradniki pedagogiczne dla dorosłych, traktaty i artykuły publicystyczne. Wydawał gazety dla dzieci. Poza tym dokumentował działalność Domu Sierot. Patrząc na niego z dzisiejszej perspektywy, trudno zrozumieć, jak znajdował czas na to wszystko. Rzeczywiście objawiał wiele talentów i wyróżniał się pracowitością. Pisał do końca swoich dni. Czy była to potrzeba czy przymus pisania? Żył w poczuciu swej misji. Miał wypracowany system pedagogiczny i uważał, że należy uczyć rodziców i wychowawców podstawowych zasad pedagogicznych, takich jak prawo dziecka do szacunku, miłości, traktowania go w należyty sposób i wychowania na pełnowartościowego człowieka. Była to jego życiowa misja. Tym samym tematem zajmował się bowiem jeszcze w getcie, w czasach największego poniżenia. Joanna Olczak-Ronikier (z lewej) w czasie spotkania w Instytucie Polskim w Düsseldorfie ( A przecież nie miał wsparcia ze strony rodziny. Musiał być niezwykle wytrwały w dążeniu do celu i silny psychicznie. Jego stosunki rodzinne były dosyć skomplikowane. Z matką był zawsze w bardzo bliskiej relacji. Natomiast ojciec rozchorował się psychicznie, gdy mały Henryk Goldszmit miał siedem lat. Umarł zaś w szpitalu dla umysłowo chorych, kiedy Henryk skończył szesnaście lat. Myślę, że to zaciążyło na całym życiu Korczaka i jego samoświadomości. Z własnego doświadczenia wiedział, na czym polega strach i cierpienie dziecka. Potem chciał tę wiedzę przekazać dorosłym. Z jednej strony kochał dzieci, ale z drugiej nie założył własnej rodziny. Nie miał własnych dzieci, choć nadarzały się okazje… Sam pisze o podjęciu tej decyzji w dorosłym wieku. Jako prowadzącemu dom dziecka dość trudno byłoby mu pogodzić ze sobą te dwie funkcje. Rodzina wymaga dużo czasu i zaangażowania. Czy za tą decyzją kryły się może jakieś życiowe dramaty czy porażki? Zwierza się w Pamiętniku z tego, że kontakty z kobietami sprawiały mu trudność. Czy przyczyną była zawiedziona, nieszczęśliwa miłość, czy też nieumiejętność nawiązania osobistych relacji z kobietami? Nie wiadomo. W każdym razie pozostał wierny swojej decyzji aż do śmierci. Pozostawia Pani wiele pytań bez odpowiedzi na temat intymnych sfer życia Korczaka. Wynika to z tabu czy raczej z braku informacji? On był człowiekiem niezwykle dyskretnym. Żył zresztą w innych czasach. Nie publikowano wówczas jakichś szczegółów z życia osobistego. Ponadto Korczak był człowiekiem bardzo skrytym, mówił niewiele. Nigdy nie wypytałam mojej matki, czy wiedziała o nim coś więcej. Wydaje mi się, że nie ukrywał jakichś wielkich tajemnic. Nikomu jednak nie opowiadał o swoich prywatnych sprawach. Zwyczajnie zdecydował się na taki „samotniczy” tryb życia. Samotniczy, choć ciągle w otoczeniu ponad setki dzieci. Okładka niemieckiego wydania "Króla Maciusia na wyspie bezludnej" Miała Pani osiem lat, kiedy zginął w Treblince. Czy dobrze pamięta Pani wydarzenia wojenne, czy dzięki opowieściom mamy? Od wczesnych studenckich lat Korczak przyjaźnił się z moimi dziadkami. Mój dziadek Jakub Mortkowicz, polski wydawca, publikował wszystkie jego książki. Korczak był też domowym lekarzem mojej rodziny. Pamiętam go jak przez mgłę. Przekomarzał się ze mną, czego bardzo nie lubiłam. Byłam osobą bardzo serio, a on robił sobie żarty. „Czy ty wiesz, że twoja babcia umie fruwać, a twoja mama jest tak naprawdę kotem?”. Mówiłam do niego: „Nie mów głupstw, doktorku!”. Tuż po jego przeprowadzce do getta odwiedziłam z matką Dom Sierot, kiedy było jeszcze możliwe przedostawanie się z jednej strony na drugą. Potem już go nigdy więcej nie widziałam. Właściwie nie wiem, kiedy wiadomość o jego śmierci dotarła do mojej rodziny. „Jutro kończę 63 albo 64 lata” – napisał Korczak w swoim Pamiętniku 21 lipca 1942 roku, na dwa tygodnie przed śmiercią. Czyżby nie wiedział, kiedy się urodził? To było niedopatrzenie administracyjne. Jego ojciec za późno wyrobił mu metrykę i prawdopodobnie sam nie był pewien, w którym roku urodził się syn. Korczak żartował z tego przez całe życie. Natomiast dramat polega na tym, że wielka akcja likwidacyjna w getcie rozpoczęła się 22 lipca, czyli dokładnie w dniu jego urodzin, o czym wspomina on w Pamiętniku. Czy dobrowolnie towarzyszył dzieciom w drodze na śmierć? Podobno mógł się ukryć po stronie aryjskiej. A może nie przypuszczał, co się może wydarzyć? Myślę, że musiał sobie zdawać sprawę z tego, że będzie to podróż bez powrotu. Natomiast faktem jest, że wiele razy zachęcano go do przedostania się na tzw. aryjską stronę. Kiedy zdecydowano o przeprowadzce sierocińca do getta, proponowano mu pozostanie po polskiej stronie. Jeszcze przed wyruszeniem na Umschlagplatz pospieszono mu na ratunek. Nie była to jednak odosobniona postawa. We wszystkich gettach w okupowanej Polsce prawie wszyscy wychowawcy, nauczyciele i lekarze szli na śmierć razem ze swoimi wychowankami. Właściwie nieznane są przypadki dezerterów. To był etos epoki. Tak, jak rodzice nie opuszczają swoich dzieci, tak i wychowawcy pozostają przy nich do ostatnich chwil. Janusz Korczak (1878-1942) Pisze Pani, że Korczak „nie był zainfekowany bakcylem polskości”. Przecież bardzo kochał Polskę, co sam podkreśla w Pamiętniku. Do dziś przetrwało jego polskie, a nie rodowe nazwisko. Przyjął taki pseudonim jako młody człowiek. Reprezentował w zasadzie podwójną tożsamość, zresztą bardzo rzadką w tamtych czasach. Czuł się zarówno Polakiem, jak i Żydem. Wszystkie swoje prace publicystyczne czy medyczne podpisywał nazwiskiem Henryk Goldszmit. Trudno powiedzieć, dlaczego został wierny nazwisku Korczak. Sprawdziło się, jak wiele innych pseudonimów literackich. Wiele szkół nosi imię Korczaka, w tym roku obchodzony jest Rok Janusza Korczaka. To wielka lekcja skierowana zarówno do dzieci, jak i dorosłych. Co – Pani zdaniem – powinniśmy z niej wynieść? Należałoby stosować się do głównych zasad jego systemu wychowawczego, to znaczy okazywać dzieciom szacunek, miłość, szanować ich poczucie godności, nie zawstydzać, nie straszyć i nie upokarzać. Dobrze byłoby upowszechnić kilka jego maksym tak, jak znane są wiersze poetów czy cytaty wielkich myślicieli. Jedną z piękniejszych jest sentencja „Śmieje się dziecko, śmieje się cały świat”. rozmawiała Monika Skarżyńska *Joanna Olczak-Ronikier, pisarka i scenarzystka, współzałożycielka kabaretu Piwnica pod Baranami. W roku 2011, nakładem wydawnictwa ukazała się książka "Korczak. Próba Biografii", za którą autorka otrzymała prestiżową Nagrodę Klio. red. odp. Bartosz Dudek

cały świat się do nas śmieje